Przyjechałam do akademii z samego rana. Zdążyłam już tu wszystkich poznać. Jakby nie patrzeć, nie ma tu jeszcze zbyt wielu osób... Kate, Shann i Dave..
Ogółem nie jest źle. W pokoju narazie jestem sama. Ponoć ma przyjechac jakaś dziewczyna, która będzie mieć ze mną pokój, ale niewiadomo kiedy to nastąpi. Postanowiłam się przebrać: Klik.
Na szybko związałam włosy w kitkę, wzięłam toczek i wyszłam z pokoju.
Poszłam do stajni, gdzie zastałam moje ukochane koniska. Podeszłam do boksów każdego z kolei i obu moim koniom dałam po marchewce.
Postanowiłam się przejechać. Poszłam do stajni po kantar i uwiąz Spartana. Wyprowadziłam go z boksu. Przywiązałam bezpiecznym uwiązem. Zaczęłam czyścić ogiera. Nagle do stajni ktoś wszedł.
-Hej! Jedziesz na przejażdżkę?
-O hej Dave. Tak, chcę trochę rozruszać Spartana
-Mogę jechać z tobą?-spytał
-Pewnie-odpowiedziałam z uśmiechem
<Dave ? :) >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz