Nie lubię jak ktoś odpowiada pytaniem na pytanie no ale dobra.
Na mojej twarzy pojawił się delikatny cień uśmiechu.
- Jestem Shannon, miło mi - dziewczyna lekko się uśmiechnęła.
- To co, jedziesz ? - zapytałem biorąc Shaco za kantar i wyciągając go z boksu.
- W sumie... moge jechać - powiedziała z lekkim uśmieszkiem.
Przywiązałem konia i ruszyłem po szczotki.
Jego wyczyszczenie nie zajęło sporo czasu.
** po jakimś czasie **
- Pozwiedzamy troche - powiedziałem patrząc się na Kate.
Ruszyłem kłusem w stronę lasu.
Jestem dość cichym człowiekiem i nie lubie odzywać się jako pierwszy. Dzisiaj to moje gadanie było konieczne. Nie mówiłem tyle co dzisiaj przez ostatnie siedemnaście lat.
- Skąd jesteś ? - zapytała podczas wycieczki.
- Z daleka.
- Ile czasu drogi ? - kolejne pytanie.
- Siedem godzin bez postoi - Kate tylko spojrzała lekko zdziwniona na mnie.
- Ile masz lat ?
Nosz cholera. Ile jeszcze tych pytań ?
- Osiemnaście - powiedziałem zerkając na nią - Obstawiam, że ty masz góra siedemnaście, zgadłem ?
< Kate ^^ ? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz