***Ok. 4 godziny później***
Wszystko było już gotowe, ja byłam ubrana w to:

Gdy weszłam do pokoju, zobaczyłam dwa łóżka
-No pięknie. Będę mieć współlokatorkę.-powiedziałam do siebie, lekko zawiedzionym głosem
Zaczęłam się rozpakowywać co poszło w miarę szybko. Dla "nowej" zostawiłam ponad połowę wolnego miejsca w szafie
Kiedy skończyłam się rozpakowywać, ruszyłam do stajni.
Podeszłam do boksu mojej złośnicy i pogłaskałam ją wzdłóż szyji. Tokyo zrobił się zazdrosny i zarżał wyciągając głowę w moim kierunku. Podeszłam do niego i jego też pogłaskałam.
Nagle ktoś wszedł do stajni. Był to chłopak, czy może powinnam powiedzieć mężczyzna? W każdym razie przeszedł koło mnie jak by mnie tu nie było. Podszedł (prawdopodobnie) do swojego konia i powiedział w moim kierunku
-Może się przejedziemy?
Chwilę mnie zamurowało, bo przecież ja go nawet nie znam.
-Jesteś tu nowy?-spytałam
-Emm..-trochę się zmieszał. Pewnie nie lubi jak się odpowiada pytaniem na pytanie.-W sumie to przejechałem dwa dni temu. Trochę już poznałem tę okolicę. To jak przejedziemy się?
-Jak ty w ogóle masz na imię ?
-A ty?
-Kate-odpowiedziałam -No a ty? -spytałąm bez sekundy namysłyu
<Chłopakuuu?>